Pierwszy dzień zielonej szkoły za nami i… dzieje się tu więcej niż przez cały miesiąc siedzenia w ławkach.
O 8:00 ruszyliśmy spod Netto w Swarzędzu i od razu obraliśmy kierunek na Olandia. Było trochę historii, trochę zwiedzania i dużo ciekawostek- idealny start wyjazdu!
Później pojechaliśmy do Lawendowni na warsztaty, a stamtąd prosto do Żurawińca- naszego domu na najbliższe trzy dni.
Na miejscu nie było czasu na nudę! Podzieliliśmy się na warsztaty z wikliny i ceramiki. Powstały genialne świetliki z wikliny (czyli nasze własne lampy) oraz gliniane skarbonki w kształcie ptaszków. Każdy mógł poczuć się trochę jak artysta.
A na zakończenie dnia… DYSKOTEKA!
Muzyka, tańce i świetna atmosfera- chyba nikt nie miał ochoty schodzić z parkietu
Jeśli kolejne dni będą choć w połowie tak dobre jak ten, to wrócimy z masą wspomnień.

